Pierwsze dwie godziny — fotografuj, nie sprzątaj
Odruch po kolizji jest zawsze ten sam: posprzątać, zabezpieczyć, ruszyć dalej. Z punktu widzenia odszkodowania to najgorsze, co można zrobić. Likwidator ocenia szkodę na podstawie tego, co widzi na zdjęciach z chwili zdarzenia — nie z chwili, gdy przyjedzie tydzień później.
Sfotografuj wszystko, zanim cokolwiek dotkniesz. Całą jednostkę z czterech stron. Każde uszkodzenie z bliska i z odległości metra, żeby było widać, gdzie na kadłubie jest. Odłamki, oderwane elementy, ślady na nabrzeżu albo na drugiej jednostce — tam, gdzie leżą.
Zrób zdjęcia w dobrym świetle, ale bez lampy błyskowej — flesz na białym żelkocie zamazuje rysy. Jeśli jest ciemno, poczekaj do rana; dokumentacja z rana będzie więcej warta niż z nocy.
Nagraj krótki film obchodząc jednostkę. Film pokazuje kontekst, którego zdjęcia nie mają, i trudniej go zakwestionować.
Czego nie widać z zewnątrz
Laminat prawie zawsze pęka dalej, niż sięga widoczne uszkodzenie. Uderzenie w burtę potrafi odspoić laminat od przekładki pół metra od miejsca kontaktu, a z zewnątrz jest tylko rysa i wgniecenie.
Dlatego dokumentacja z zewnątrz to dopiero połowa. Trzeba sprawdzić od wewnątrz — czy w miejscu uderzenia laminat jest matowy, czy widać jaśniejsze plamy delaminacji, czy opukiwanie daje głuchy dźwięk. To jest część, którą likwidator najczęściej pomija w pierwszej wycenie, bo jej nie widzi na zdjęciach. Jeśli nie znajdzie się w kosztorysie — nie zostanie zapłacona.
Kosztorys w formie, którą przyjmuje likwidator
Ubezpieczyciel nie płaci za „naprawę burty”. Płaci za pozycje: demontaż okuć, wycięcie uszkodzonego laminatu, szlifowanie ukosu, odbudowa warstw z podaniem gramatury, szpachlowanie, żelkot z dobraniem koloru, polerowanie, montaż. Każda z ceną i czasem.
Kosztorys, który wygląda jak jedna kwota, jest łatwo obciąć o połowę „na oko”. Kosztorys, który ma dwadzieścia pozycji z uzasadnieniem, trzeba obcinać pozycja po pozycji — i każdą trzeba umieć uzasadnić. Likwidatorzy to wiedzą i inaczej rozmawiają z wyceną, która jest przygotowana tak, jak oni sami by ją przygotowali.
Do kosztorysu dołączam dokumentację przed pracami, z prac — bo odsłonięty laminat pokazuje realny zasięg — i po odbiorze. Ten komplet zamyka sprawę bez dyskusji.
Trzy błędy, które kosztują najwięcej
Naprawa „na szybko”, żeby popłynąć dalej. Każda naprawa przed oględzinami likwidatora to szkoda, której już nie da się udowodnić. Jeśli musisz jednostkę zabezpieczyć, zrób to odwracalnie — folia, taśma — i sfotografuj przed i po.
Przyjęcie pierwszej wyceny. Pierwsza propozycja ubezpieczyciela jest punktem wyjścia, nie ofertą ostateczną. Jeśli masz kosztorys wykonawcy z pozycjami, masz podstawę do rozmowy.
Zgłoszenie po terminie. Większość polisj jachtowych wymaga zgłoszenia w ciągu kilku dni. Zgłoś natychmiast, nawet jeśli nie znasz jeszcze zakresu — zakres można uzupełnić, terminu nie.
Jak mogę pomóc
Przyjeżdżam, robię pełną dokumentację, oceniam zasięg uszkodzenia łącznie z tym, czego nie widać z zewnątrz, i przygotowuję kosztorys w układzie, który przyjmuje likwidator. Potem naprawa do stanu sprzed zdarzenia i dokumentacja powykonawcza do zamknięcia sprawy. Jeśli szkoda już się wydarzyła — wyślij zdjęcia, powiem od razu, na co zwrócić uwagę przy zgłoszeniu.